Przejdź do komentarzy

Wiadomości

Światowy Dzień Osteoporozy. Czy można uniknąć tej choroby? Dlaczego kobiety częściej na nią chorują?

Dr n. med. Iwona Aponowicz
Dr n. med. Iwona Aponowicz. Fot. Szpital Specjalistyczny w Kościerzynie

Niedobór witaminy D i wapnia, brak aktywności fizycznej, zaburzenia hormonalne. Co jeszcze może przyczynić się do wystąpienia osteoporozy? W Polsce choruje na nią ponad 3 mln osób, a 2,5 mln stanowią kobiety.


O tym, jak żyć z osteoporozą rozmawiamy z dr n. med. Iwoną Aponowicz, reumatologiem, która pracuje w Szpitalu Specjalistycznym w Kościerzynie.

Co 30 sekund dochodzi do złamania kości
Światowy Dzień Osteoporozy, po raz pierwszy, został zorganizowany 20 października 1996 r. przez brytyjskie National Osteoporosis Society przy wsparciu Komisji Europejskiej. Chodziło o  zwiększanie świadomości dotyczącej tej choroby i jej głównego powikłania, jakim są złamania niskoenergetyczne. Światowa Organizacja Zdrowia uznała ją za chorobę cywilizacyjną.

W krajach Unii Europejskiej z powodu osteoporozy co 30 sekund dochodzi do złamania.

Choroba dotyka ponad 150 mln osób na świecie. W Polsce to około 3 mln chorych na osteoporozę, z czego 2,5 mln stanowią kobiety.

Czym jest osteoporoza?

Osteoporoza jest chorobą szkieletu, która charakteryzuje się obniżoną wytrzymałością i zwiększonym ryzykiem złamań. Choroba ta częściej występuje u kobiet. W Polsce zapada na nią 30-40 proc. kobiet powyżej 50 r.ż. oraz 10-13 proc. mężczyzn. Różnice te wynikają głównie z krótszego okresu dobroczynnego wpływu żeńskich hormonów płciowych na układ kostny kobiety (po menopauzie ich poziom gwałtownie spada) w porównaniu do dłuższego wpływu męskich hormonów płciowych na układ kostny mężczyzny, niekiedy do późnej starości. Większe zagrożenie osteoporozą u kobiet wynika też z osiągania przez kobiecy szkielet niższej niż u mężczyzn, tzw. „szczytowej masy kostnej", czyli największej masy kostnej osiągniętej po okresie wzrastania w wieku ok. 20-25 lat. Na szczytową masę kostną oprócz hormonów i czynników genetycznych mają wpływ również aktywność fizyczna oraz właściwa podaż wapnia i witaminy D3. Ważne jest też unikanie palenia tytoniu i nadużywania alkoholu.

Osteoporoza nazywana jest też zrzeszotnieniem tkanki kostnej. Co to znaczy

W sposób obrazowy nazwa ta tłumaczy, jak wygląda ubytek masy kostnej. Zdrowa kość składa się z ciasno przylegających do siebie beleczek. Kiedy ulega osteoporozie, beleczek w tej samej objętości jest dużo mniej, nie są ciasno upakowane, tworzą się „dziurki" jak w sicie czy rzeszocie. Taka kość już nie jest w stanie wytrzymać nawet naturalnych obciążeń.

Choroba przez wiele lat może nie dawać żadnych objawów, aż do momentu, gdy okazuje się, że kość jest już tak osłabiona, że nie może podołać działaniu normalnych nacisków i wtedy pojawiają się złamania i deformacje szkieletu. Dlatego osteoporoza nazywana jest „dyskretnym złodziejem" kości. Najbardziej narażone na złamania są: kręgi w kolicy odcinka piersiowo-lędźwiowego kręgosłupa, szyjka kości udowej, żebra oraz dystalne części (w pobliżu nadgarstka) kości promieniowej.

Jakie są rodzaje osteoporozy?

Wyróżniamy osteoporozę pierwotną i wtórną.

Osteoporoza pierwotna związana jest ze starzeniem się układu kostnego. U kobiet nazywana jest osteoporozą pomenopauzalną, u mężczyzn – starczą. Od ok. 50 r. ż u kobiet dość gwałtownie, a u mężczyzn stopniowo dochodzi do fizjologicznego obniżania się masy kostnej. Na szybkość tego obniżania się mają wpływ te same czynniki, o których wspominałam wcześniej, a więc czynniki genetyczne, hormonalne (wczesna menopauza) niska aktywność fizyczna, palenie papierosów, nadużywanie alkoholu. Po obniżeniu się masy kostnej poniżej pewnego progu rozpoznaje się osteoporozę (na podstawie badania densytometrycznego kości).

Osteoporoza wtórna związana jest dodatkowo ze współistnieniem chorób przewlekłych lub przyjmowaniem leków, które też wpływają na metabolizm kostny i zwiększają ubytek masy kostnej. Do takich chorób należą np. choroby endokrynologiczne, choroby przewodu pokarmowego związane z zaburzeniami wchłaniania, przewlekłe choroby zapalne takie jak reumatoidalne zapalenie stawów, choroby neurologiczne. Leki, które prowadzą do osteoporozy to przede wszystkim glikokortykoidy (leki sterydowe), ale też leki przeciwkrzepliwe czy przeciwpadaczkowe, wszystkie przyjmowane w sposób przewlekły.

Jakie są objawy? Jak rozpoznać, że mamy osteoporozę?

Początkowo, kiedy nie doszło jeszcze do złamań, choroba jest bezobjawowa. Potem, gdy już pojawiają się złamania, szczególnie złamania kompresyjne trzonów kręgów, mogą występować niewielkie objawy bólowe, które traktowane są często jako symptom choroby zwyrodnieniowej kręgosłupa. Około 70 proc. złamań kręgosłupa (kompresyjnych, czyli obniżających wysokość trzonów kręgów) przebiega bez bólu.Trudno nawet sprecyzować, kiedy doszło do złamania. O osteoporozie świadczyć mogą zmiany w sylwetce, garbienie się (tzw. „garb wdowi"), obniżenie wzrostu, zanik talii, deformacje klatki piersiowej.

Natomiast objawów złamań żeber, kości miednicy czy kończyn nie da się nie zauważyć, bo związane są z nagłym i silnym bólem i całkowitą utratą funkcji kończyny. Ciężkim powikłaniem osteoporozy, szczególnie starczej, jest złamanie szyjki kości udowej – zazwyczaj po niewielkim upadku, potknięciu się czy skręceniu kończyny – i prawie zawsze wymaga leczenia operacyjnego.

Jakie mogą być konsekwencje złamań?

Złamania osteoporotyczne, niezależnie od lokalizacji, zwiększają ryzyko zgonu spowodowanego powikłaniami zatorowo-zakrzepowymi, krążeniowymi i zapalnymi. Chorzy umierają wówczas z powodu zapaleń płuc czy zatorowości lub udaru. Osteoporoza jest chorobą przewlekłą, dlatego wczesne jej rozpoznanie u pacjentów z grupy ryzyka umożliwia zapobieganie oraz zastosowanie leczenia już na wczesnym etapie tak, by zapobiegać złamaniom.

Na czym polega leczenie?

W leczeniu osteoporozy działamy dwukierunkowo. Po pierwsze staramy się przeciwdziałać utracie masy kostnej, stosując leczenie farmakologiczne i niefarmakologiczne. Po drugie – zmniejszamy ryzyko upadków i złamań.

Jak zmniejszyć ryzyko wystąpienia choroby? Czy w ogóle można zapobiec?

Zachęcamy pacjentów do eliminowania czynników, na które mają wpływ. Chodzi o zmianę stylu życia i zwiększenie aktywności fizycznej. To najistotniejsze elementy terapii. Sugerujemy prawidłowe żywienie, zwłaszcza dietę bogatą w wapń i witaminę D3. Chodzi o uzupełnienie niedoborów tych składników poprzez stosowanie odpowiednich preparatów. Zalecamy unikanie palenia tytoniu i nadużywania alkoholu. Leczymy też choroby współistniejące. Wyrównujemy zaburzenia hormonalne. Stosujemy optymalne leczenie innych chorób, unikając w miarę możliwości podawania leków sterydowych. Szacujemy ryzyko złamania i jeśli jest wysokie, włączamy leki wpływające na metabolizm kostny.

Wspomniała Pani Doktor o zapobieganiu upadkom

Niewątpliwie bardzo ważne jest zmniejszanie ryzyka upadków. Chodzi o np. korygowanie wad wzroku u chorych niedowidzących, stosowanie odpowiedniego obuwia. Ważna jest też rehabilitacja wspomagająca poprawę koordynacji nerwowo-mięśniowej u chorych z chorobami neurologicznymi, dopasowanie prawidłowego zaopatrzenia ortopedycznego u pacjentów z problemami z chodzeniem, dostosowanie otoczenia i likwidację barier (schodków, progów itp.) dla osób niepełnosprawnych.

Jakieś zalecenia…

Podsumowując, dbajmy o siebie i o własne dzieci, bo już w tym wieku pracujemy na swoje kości. Starajmy się, aby w codziennej diecie była odpowiednia ilość wapnia, witaminy D 3, białka, fosforu i magnezu. Stawiajmy na aktywność fizyczną na wolnym powietrzu przynajmniej trzy razy w tygodniu – spacery, rower, rzućmy palenie, ograniczmy alkohol i kawę. Przestrzegajmy zaleceń lekarskich. Tylko tyle i aż tyle.

Właściwie dobrany, indywidualnie dla chorego, sposób leczenia może istotnie zmniejszyć ryzyko złamań, a nawet im zapobiec i utrzymać sprawny układ ruchu do późnej starości.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Dorota Kulka

Iwona Aponowicz – dr n. med., ukończyła Akademię Medyczną w Gdańsku. Pracuje w Szpitalu Specjalistycznym w Kościerzynie. Najpierw na Oddziale chorób wewnętrznych, gdzie uzyskała specjalizację II-go stopnia z chorób wewnętrznych, a następnie na Oddziale reumatologii. W 2008 r. uzyskała tytuł specjalisty w dziedzinie reumatologii. Od maja 2008 r. kieruje Oddziałem reumatologii kościerskiego szpitala.

W 2010 r. ukończyła studia podyplomowe w zakresie psychologii klinicznej. W 2013 r. obroniła rozprawę doktorską analizującą znaczenie czynników społeczno-środowiskowych w przebiegu reumatoidalnego zapalenia stawów. Opublikowała 10 prac medycznych w czasopismach i monografiach. Wypromowała trzech specjalistów z zakresu reumatologii.

view szablon artykułu



Używamy cookies i podobnych technologii w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że ciasteczka będą umieszczane w Twoim urządzeniu elektronicznym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia.
Akceptuj